Odkrycie 17 – Nie zakochasz się już jak nastolatek

Opublikowano: Zamieszczono w: Życie
Nie jest już możliwe dla ludzi dojrzałych zakochać się w jakiś ze sposobów możliwych w przeszłości – po prostu dlatego, że nie wierzą oni w te sposoby zakochiwania się.

To chyba brakujący puzzel na moim obrazie miłości. Kto nie chciałaby wrócić do tego stanu zauroczenia, zakochania, silnych uczuć względem drugiej osoby? Ja też! Ja też Ja też – chcę krzyczeć. Pamiętam doskonale jak mocne i soczyste było to uczucie w wieku 17,18 lat. Wspaniałe! Iście gorące i szaleńcze.

Jednakże mnie zatkało na słowa Daniela C. Dennetta. Niezwykle proste, trafne. Filozof i kognitywista Dennett ujął sedno.

Nie jest już możliwe zakochanie się przez mnie w podobnym stylu co w wieku nastoletnim. Jestem już zupełnie kimś innym. Swoją drogą mam problem, kiedy spotykam dawno nie widzianego znajomego, który mówi do mnie – nic się nie zmieniłeś Andrzej. Owszem zmieniłem. Jestem już kimś innym niż dziesięć, pięć a nawet dwa lata temu. I co odpowiedzieć?

Na ale wracając – ja już nie chcę się tak zakochać. Wolę miłość mądrzejszą bo i ja jestem mądrzejszy. Nie mogę nie wziąć pod uwagę moich doświadczeń, których wówczas był deficyt. Tamto uczucie było oparte na wyidealizowanym partnerze, iluzji, pociągu seksualnym. Szalejących hormonach – naturalnych narkotykach. I nie ma w tym nic złego. Po prostu dziś nie mógłbym być tym nastolatkiem.

Zmierzając do meritum – mam niestety poczucie, że wiele osób skrycie wciąż szuka takiej miłości. Transowej, euforystycznej, uzależniającej. I się rozczarowuje. Lata mijają a wspomnienia są stale żywe. Niektórzy nie potrafią przejść do następnej fazy związku, funkcjonując od zakochania do zakochania. A następnie w wyniku zawodu, rozstają się by poszukiwać dalej.

Warto dodać, że stan zauroczenia jest ważny. Rozpoczynający się związek bez tej fazy jest niepełny. Chodzi raczej o podejście bardziej dojrzałe –  w myśl, iż w miłości jest o wiele więcej czynników niż tylko stan zakochania, którego tak pragniemy.