KOAN 4 | CZAS

Opublikowano: Zamieszczono w: Życie

Z nudów oglądał National Geographic. Jakoś ten program go uspokajał. Mógł pomyśleć przez chwilę nawet, że ten świat jest jakoś uporządkowany. Nie. Nie jest. Jest cholernie pojebany z braku lepszego słowa. No nic. Czytać nie lubił więc dobry program podróżniczy do karkóweczki jak znalazł.

Zaśmiał się. Dziwna sprawa. Odnaleźli w lasie amazońskim plemię. Też mi coś – pomyślał. Co chwilę kogoś znajdują. Z tym jednak była jakaś grubsza sprawa. Dzikusi nie znali czegoś takiego jak dni tygodnia, zegarek czy w ogóle czas. Jakaś Pawlikowska czy inna Grażyna podróżowania próbowała ich nauczyć czym jest czas. Bezskutecznie. Barbarzyńcy nie mieli w ogóle takich kategorii myślowi. Machali rękoma i wracali do własnych zajęć.

Zamyślił się. W poprzednim programie przecież dowiedział się, że tak naprawdę nie ma dnia ani nocy. To wymysł. Po prostu Ziemia się obraca i nie ma załamania światła. Ciekawe.

-O kurwa! – krzyknął. Za ledwie 30 min ma być w robocie na drugą zmianę. Rzucił talerz na stół i popędził do przedpokoju zakładać buty i czapkę. W końcu pada śnieg.


Co sobie bierzesz z tej historii? Przed czym Cię ona ostrzega? Co wnosi nowego? Jakie korzyści daje?