Już tego nie czuję

Opublikowano: Zamieszczono w: Życie
Dlaczego bokserzy zmieniają trenerów? Dlaczego związki rozpadają się po 3 latach? Dlaczego ludzie odchodzą z pracy? Zmiana środowiska jest jednym z najlepszych sposobów na rozwój w wielu wymiarach – duchowym, intelektualnym, zawodowym, osobistym, materialnym czy uczuciowym.


Zazwyczaj po przegranej walce, bokser zaczyna rozmyślać nad zmianą sztabu szkoleniowego. Szokują nas informacje kiedy po 10 latach wspólnej i owocnej pracy sportowcy rozpoczynają współpracę z kimś innym. Przecież tak świetnie im szło. On odchodzi. Po trzech latach małżeństwa. No jak to? Toteż byli taką piękną parą. Rzucił papierami. Teraz? Kiedy mamy tyle pracy? Jak mógł? Wbrew pozorom to zupełnie naturalne zjawisko.

TRENING TO NIE WSZYTKO

W treningu siłowym, do którego wróciłem jakiś czas temu ważna jest zmiana bodźców dla mięśnia. Włókna mięśniowe mają to do siebie, że bardzo szybko przyzwyczajają się do wysiłku i te same ćwiczenia po kilku miesiącach przestają przynosić pożądane rezultaty. Potrzebna jest wówczas zmiana. Wprowadzanie innych ćwiczeń, korekta obciążeń czy modyfikacja intensywności. To kluczowy element – dzięki temu mięśnie rosną, stają się silniejsze oraz wytrzymalsze. Niby nic odkrywczego a jednak dość często obserwuję rutynę i znużenie u moich klientów. Brak im nowych bodźców.

Przykład boksera zmieniającego sztab szkoleniowy jest nieprzypadkowy. Boks interesuje mnie od wielu lat. Jest dla mnie jak szachy. Kto kogo oszuka jest lepszy. Co więcej, jestem bacznym obserwatorem nie tylko marketingu, który jest tam wszechobecny ale również aspektu sportowego i psychologicznego.

Tak więc relacja z wieloletnim szkoleniowcem może się zwyczajnie wypalić. I zawodnik się przyzwyczaił i trener wymaga tyle samo co zawsze. Pojawia się znużenie. Chemia wygasa. Tymczasem gdy wychodzisz do ringu musisz mieć ogień. Jak w żadnym sporcie sytuacja dynamicznie może się zmienić w ekstremalnie trudną. A tu w baku mało paliwa. Krzyk trenera nie pomaga. Wskazówki przestarzałe. Dlatego często potrzebny jest inny punkt widzenia. Inne metody treningowe. Nietuzinkowe środki. Te może dać tylko inny trener. Właśnie po to zawodnicy zmieniają szkoleniowców.

ZMIANA PRACY

Zmiana pracy to niełatwa decyzja. Ależ odkrycie. Szczególnie kiedy cieplutka posadka jest przewidywalna i budująca iluzoryczne poczucie bezpieczeństwa. Jednak to konieczne kiedy chcesz się rozwijać a ścieżki awansu u Ciebie w firmie są zblokowane. Analogicznie gdy nie dostajesz nowych projektów. Doświadczenie rozwija najbardziej. Gdy zostajesz zaangażowany w zadania wymagające najwyższego stopnia Twoich kompetencji lub przekraczające je, podnosi się też jakość umiejętności. Mniej więcej po 3 latach na jednym stanowisku pracy dochodzisz do momentu, kiedy wszystko jest Ci znane i potrzeba nowego impulsu.

Wiele lat temu myśląc o pracy zawodowej jako kilkunastoletni chłopak nie wiedziałem jaki kierunek obrać. Mój brat podpowiedział mi żebym popracował w wielu zawodach. Byłem więc wykładaczem towaru w hipermarketach, DJ-em, kucharzem w sieci fast foodów, barmanem, sprzedawcą butów, ochroniarzem, doradcą klienta, trenerem call center czy  rekruterem. To dało mi doświadczenie ale też mnóstwo bodźców do rozwoju. Nieocenione w dzisiejszym świecie. To tak jak z lodami. Próbując wielu znajdziesz te które lubisz najbardziej.

GDZIE TEN OGIEŃ?

Związki to temat wrażliwy i trzeba rozmawiać o rzeczach trudnych a szczególnie atrakcyjna i poszukiwana jest odpowiedź  na pytanie – co zrobić aby nie wkradła się rutyna? Od razu piszę, że nie ma algorytmu czy cudownych rozwiązań. Zapoznałem się ostatnio z badaniami, w których jednym z najsilniejszych bodźców do przetrwania związku jest po prostu zainteresowanie codziennymi sprawami partnera. Co dzisiaj robiłeś w pracy? Co było ciekawego? Co było trudnego? Jak sobie z tym poradziłeś? Czy było Ci ciężko? Czego się dzisiaj dowiedziałeś? Bateria pytań jest przeogromna.

Niestety nie zawsze to pomaga. Chemia mija. Faza zauroczenia wchodzi w fazę urealnienia. To nieuchronne. Czasy są takie, że długość małżeństw się wydłuża nierzadko do 40, 50 lat wspólnego pożycia. To wielka sztuka być ze sobą tak długo i nie dojść do fazy znużenia czy znudzenia.

Powyższe moje przemyślenia są poparte twardymi naukowymi danymi z eksperymentów behawioralnych. Z czasem bodźce zmniejszają swoją moc i wpływ. Kara przestaje być już tak dotkliwa a nagroda nie ma już takiej siły motywującej. Pocałunek nie smakuje tak jak ten pierwszy. Sugestie przestają być odkrywcze. Projekty nie dają już takiej satysfakcji jak kiedyś.

Chcę przez to powiedzieć, że zmiana środowisko często bywa konieczna do stymulowania rozwoju dla zachowania wewnętrznego ognia i żaru. Ważna jest dla motywacji i zaangażowania. Nie oznacza to jednocześnie, że dotychczasowe środowisko nie jest w stanie wygenerować nowych bodźców ale i też tak często się zdarza.