29 lat temu

Opublikowano: Zamieszczono w: Życie

Dziś kończę 29 lat. Znów czas podsumowań. Ten rok był i jest czasem dla mnie bardzo wymagającym i zarazem trudnym. Przeprowadzka do Warszawy a co idzie za tym odnalezienie się w nowej rzeczywistości nie należy do zadań najłatwiejszych. Ale udało się i zrobiłem to co planowałem sobie kilka lat temu. Nie taka Warszawa straszna.

flowers-02

Uczę, że jak chcesz się stać lepszym człowiekiem to wmieszaj się w lepsze otoczenie. Znajdź środowisko, które będzie Cię inspirować do dobrych zmian. Ulokuj się tam gdzie pojawiają się zachowania, które chcesz też widzieć u siebie. Jeszcze jest zbyt wcześnie ale mam małe poczucie, że tak właśnie jest.

Piszę, że to trudny rok bo mierzę się z osamotnieniem. W Szczecinie zostawiłem wszystkich przyjaciół i znajomych. Tu trzeba było budować wszystko od nowa. I z jednej strony to super sprawa bo można poznać nowych ludzi a z drugiej tęsknota wyszła większa niż się spodziewałem. Jestem istotą społeczną – potrzebuję ludzi. To wielkie wyzwanie.

Ten rok to też mierzenie się ze swoją dojrzałością. Mierzenie się ze słabymi stronami. Mierzenie się z brakiem poczucia sprawiedliwości. Nazywanie pewnych mechanizmów, które były wypierane. Przyznawanie się przed samym sobą. Wychodzenie z pewnych relacji i tworzenie nowych.

W tym roku jestem dumny z drobnej rzeczy. Czuję satysfakcję, że odkrywam nowe miejsca, doświadczam nowych sytuacji i wystawiam się na nieznane a zarazem robię to z podniesioną brodą wbrew strachu. Piszę enigmatycznie i ogólnie, bo nie sposób wymienić wszystkich tych zdarzeń.

Sprawiłem sobie też prezent materialny. Od 18 lat jestem fanem piłkarskiej drużyny z Mediolanu – Interu. Od tychże 18 lat pragnąłem posiadać oryginalną koszulkę. I stało się. Mam. Nie spodziewałem się jednak, że ten moment tak mnie wzruszy. Spełnianie dziecięcego marzenia przed 30-stką rzeczywiście to coś pięknego. Łezka się kręci.

Pisałem rok temu, że życzę sobie miłości. W tym roku ponawiam swoje życzenie.

Żyję dziś z myślą, że wciąż idę w dobrym kierunku. Droga zrobiła się kręta, szutrowa, miejscami dziurawa ale już w oddali widzę asfalt. Jest dobrze.