COACHING SPORTU 3 – Trening wizualizacyjny

Opublikowano: Zamieszczono w: Sport

Stoję na starcie. Wokół mnie dużo innych zawodników. Wszyscy podskakują, jeszcze dogrzewają mięśnie i pobudzają układ nerwowy. Na niektórych twarzach widzę strach i lęk, na innych uśmiech i pełne wyluzowanie. Ja jestem w pełni skoncetrowany, ale i zarazem spokojny. Wiem, że jestem dobrze przygotowany. Praktycznie na wszystko, co może się wydarzyć. Ruszyliśmy wraz z sygnałem startera. 1 km. Płynnie biegnę. Ręce i nogi doskonale wręcz układają się w synchronicznym ruchu. Płuca nabierają powietrza raz za razem, ale nie czuję zmęczenia. Tętno i tempo biegu zgodne z założeniami. 4 km kilometr i wciąż trzymam się czołówki. Jest pierwsze zmęczenie, ale nadal czuję się świetnie. Zaraz nawrót na 5 km i będziemy biegnąć z powrotem. Czas nawet lepszy od założonego. Zazwyczaj na 6 km mam kryzys, ale nie dzisiaj. Czuję moc i siłę w swoim ciele. Konsekwentnie robię swoje. 8 km. Zostały 2. Wiem, że zaraz zacznę atak końcowy. Czas znakomity, ale podchodzę do tego spokojnie. Wiem, na co mnie stać. Ostatni kilometr. Płuca coraz bardziej bolą, ale wciąż mam w sobie ten ogień. Biegnę pomimo bólu. Wreszcie meta. Ręce unoszę wysoko do góry. Co za bieg, co za zawody, co za moc. Spojrzałem na zegarek. Rekord pobity o blisko 2 minuty. Wspaniałe uczucie.

Wyżej opisane zawody odbyły się w kilka dni po tym, jak zacząłem sobie wyobrażać jak one będą przebiegały. Rekord poprawiłem o niespełna minutę, ale reszta sprawdziła się bardzo podobnie do wyobrażenia. Badania pokazują, że trening wyobrażeniowy ma 90% szans na to, aby wpłynąć pozytywnie na przebieg treningu lub zawodów.

 

NIE MA ZNACZENIA

Mózgowi jest wszystko jedno. W zasadzie nie rozróżnia czy to, co sobie wyobrażamy ma swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości, czy nie. Wszystko bierze za prawdę. Dodatkowo przy konstruowaniu obrazów, jak i odbieraniu rzeczywistości mózg posługuje się tymi samymi neuronami oraz mechanizmami psychologicznymi. Zatem trening wizualizacyjny wzmacnia skuteczność treningu rzeczywistego.

Siła treningu wizualizacyjnego opiera się na nie tylko wyobrażaniu sobie obrazu, ale również dołączaniu do niego odczuwanych emocji, odwzorowania ruchu, odczuwanego smaku, zapachów, a nawet odczuwaniu nierówności na drodze. Słowem wizja utworzona w głowie warto, aby była jak najbardziej zbliżona do rzeczywistego.

 

TRENING CZYNI MISTRZA

Trening wizualizacyjny jest znakomitym sposobem na kształtowanie odpowiednich zachowań, doskonalenie nawyków ruchowych, a nawet usprawnienia rehabilitacji. Zawodnik dokładnie odtwarza prawidłowy ruch na przykład uderzania rakietą tenisową w specyficznymobszarze kortu. Im lepiej, precyzyjniej to wykonuje, tym większa szansa, że w podobny sposób zachowa się podczas rzeczywistej sytuacji, kiedy potrzebne mu będą odpowiednie schematy myślowe. Krótko mówiąc, jeżeli potrafisz sobie coś wyobrazić, to tym bardziej wykonasz to w rzeczywistości.

Wizualizacja jest zatem umiejętnością, którą jak każdą inną — da się wytrenować i usprawnić do poziomu mistrzowskiego. Co więcej, nie powoduje on zmęczenia fizycznego, przez co może być wykonywany praktycznie w każdym miejscu. Chociażby w drodze na trening. Stosowane ćwiczenia przynoszą korzyści w postaci zwiększenia precyzji, szybkości oraz siły.

TRUDNE SYTUACJE

Innym obszarem, w którym doskonale sprawdza się wizualizacja w sporcie są trudne sytuacje. Maratończyk podczas spadku glikogenu w mięśniach i osłabieniu organizmu, może sobie wyobrazić sytuację kiedy bierze natychmiast żel i popija kilkoma łykami wody. A zatem wyobrażenie pozwala sobie zaplanować sekwencję czynności a przy okazji zmniejszyć poziom stresu, gdy sytuacja naprawdę będzie miała miejsce.

Zaskakujące wydaje się też, to, że sportowiec, który ogląda (na przykład w telewizji) innych sportowców ze swojej dziedziny może osiągać lepsze rezultaty. Wszystko dzięki neuronom lustrzanym w naszym mózgu. Pozwalają one na utożsamienie się z ruchami zawodnika, który wykonuje coś lepiej i sprawniej.

Pamiętam jak przygotowując się do swojego pierwszego maratonu w Warszawie, wyobrażałem sobie moment, kiedy wbiegam na metę i skaczę z radości. Skakać po 42 km biegu? Szalony pomysł. A jednak. Dokładnie tak jak sobie to wyobrażałem, tak zrealizowałem już w rzeczywistości.

 

PRZYGOTUJ SIĘ Z PROFESJONALISTĄ

Chcesz wiedzieć jak wprowadzić trening wyobrażeniowy? Chcesz potrafić wizualizować poprawne schematy? Skorzystaj z mojego wsparcia podczas indywidualnych sesji.