Czy jestem batmanem?

Opublikowano: Zamieszczono w: Refleksje

Czyż nie jesteśmy do siebie podobni – zwraca się Dwie Twarze do Batmana w jeden ze scen. Wtóruje mu Joker – dla nich jesteś tylko dziwakiem… Jak ja! W Batmanie widzę – jak w lustrze – siebie samego. Niejednoznacznego, niejasnego, zawikłanego i mglistego. A może chciałbym, żeby tak było?

bat-1

Gdy odpalam laptopa na moim pulpicie wyświetla się tapeta z postacią Batmana stojącego tyłem. Widać jego długą, ciemną pelerynę oraz hełm z charakterystycznymi uszami na wzór nietoperza. Spogląda na miasto – silnie oświetlone i tętniące życiem. Jest pod opieką współczesnego rycerza dbającego o sprawiedliwość. Mrok i samotność szybko dają się odczuć.

Obraz ten gości już w tym samym miejscu od wielu lat. Dlaczego akurat Batman? Czy jest to wciąż żywa ale zwyczajna – dziecięca fascynacja komiksową postacią? Czy też jest w tym może coś więcej? Stale zadaję sobie te pytania, jednakowoż czuję się emocjonalnie związany z tym bohaterem mimo tego, że jest fikcyjny. Jest w niej coś co mnie intryguje, pociąga.

Batman a reszta świata

Batman zawsze różnił się mocno od Supermana czy innych postaci komiksowych. Nie posiadał żadnych cudownych zdolności. Wyróżniała go za to ogromna siła woli, determinacja czy niezłomność a jednocześnie wrażliwość na drugiego człowieka. Nieustanny trening ciała i ducha doprowadził go do ponadprzeciętnych umiejętności. Jak się dobrze zastanowić to są właśnie cechy, które sam posiadam lub do nich dążę. Nie ulega wątpliwości, że niezwykle je cenię. Zamiłowanie do sportu czy niekończące się pożądanie wiedzy związanej z budowaniem samoświadomości doskonale zazębia mi się z naturą doskonałości Batmana.

Cień

Bezsprzecznie rys psychologiczny Batmana jest bardzo złożony. Wpłynęła na to jego tragiczna historia życia, w której traci rodziców. Miało to kluczowy wpływ na jego późniejsze losy. Traumę z dzieciństwa ukrył głęboko w zakamarkach swojej psychiki. Objawia się złością i gniewem, który wydaje się pozornie kontrolować. Bardzo mi się to kojarzy z jungowskim cieniem gdzie chowamy myśli, przekonania, wzorce, których nie akceptujemy u siebie i innych. Mam na myśli te rzeczy, z którymi nie do końca możemy sobie sami poradzić. Chociażby to, iż Batman wydaje się mieć przekonanie, że jest niegodny miłości.
Sam dopiero wydobywam na powierzchnię rzeczy, które upychałem przez wiele lat w cieniu. Witam się z nimi, czasami jeszcze nieswojo, ostrożnie. Inne już znam i akceptuję. Przez ostatnie dwa lata pracowałem nad tą samą emocją – złością. Wiele jej było w mojej głowie. Objawiała się w różnego rodzaju zachowaniach – między innymi złośliwościach. Dziś już, w wyniku treningu świadomości, radzę sobie z nią dużo lepiej. Batmanie?

bat-2

Neurotyczność

Na co dzień Batman jest Brucem Waynem – filantropem i biznesmenem. Kiedy idzie ratować Gotham zakłada maskę mrocznego rycerza. Czy nie jest tak, że każdy z nas zakłada codziennie maskę? I to nie jedną a kilka. Inaczej zachowujemy się w pracy, inaczej w domu, jeszcze inaczej wśród znajomych czy rodziców. Problem powstaje wtedy kiedy nosimy tę samą maskę wszędzie – gdy brakuje elastyczności. Dyrektorem i związanymi z tym zachowaniami powinno się być tylko w pracy. W domu trzeba być już raczej mężem, ojcem czy bratem.

Neurotyczność oznacza chwiejność emocjonalną ale i również jednoczesne poczucie siły i słabości. Niestety wiele jej w naszej kulturze. Nie jestem wyjątkiem – nieświadomie nasiąkłem tym mechanizmem. Neurotyczny wydaje się również być Batman w jednoczesnym poczuciu siły wobec przestępców Gotham jak i bezradności.

Środowisko

Wydaje się, że postacie z którymi walczy Batman są odpowiedzią na jego mocne i słabe strony. Jedni z nim walczą, inni nie mogą bez niego istnieć. Jak z naszym środowiskiem. W najbliższym otoczeniu znajdują się ludzie, którzy dodają nam witalności jak i wampiry energetyczne. Jeżeli chcesz stać się lepszym człowiekiem, wplątaj się w lepsze otoczenie. Kochaj ludzi ale otaczaj się tylko tymi, którzy na Ciebie dobrze wpływają.

Samotność

Pomimo licznych pomagierów (Robin, Kobieta Kot, Alfred, Nightwing) Batman wydaje się być sam. Podobne uczucie towarzyszy mi od lat. Wbrew staraniom, mało kto jest w stanie zrozumieć moje przekonania, myśli, uczucia czy sposób postrzegania świata. Inni mogą się tylko do tego przybliżać. To swoista odmienność, która wymyka się schematom czy skryptom. Co raz rzadziej w bezpośrednim kontakcie dzielę się głębokimi spostrzeżeniami. To niebezpieczne. Ludzie są powierzchowni i niegotowi. Nie zadają sobie pytań, nie chcą znać przyczyny ani mechanizmów ponieważ mogą dowiedzieć się nieprzyjemnych rzeczy o sobie (patrz cień). A zatem to co niezrozumiałe – odrzucają a ja nie zamierzam być męczennikiem. Nie chcę być skazany na ostracyzm i odrzucenie. Człowiek to pozornie oswojony drapieżnik – rozszarpie słabszego w mgnieniu oka i jeszcze uzasadni sobie winę rozszarpanego.

Wiedza z zakresu psychologii, coachingu czy neurobiologii jest w Polsce niezwykle pożądana i jednocześnie odrzucana gdy dotyka obszarów nieprzyjemnych, nieakceptowanych. Zatem niechciana informacja zwrotna może skończyć się dla mnie fatalnie. Ryzykownym zajęciem w Polsce jest zawód coacha czy trenera kompetencji miękkich. Podobnie jak ryzykowne jest pomaganie innym. Homo Sapiens to niewdzięczne zwierzę, skupione na eksploatacji matki ziemi.

Dlatego Batman nie może się nigdy ujawnić. Groziłoby to katastrofalnymi konsekwencjami. Zawsze już będzie musiał nosić maskę. Samotność bywa nieznośna ale i jednocześnie fascynująca gdy jesteś sam dla siebie ciekawą osobą.

Mroczny Rycerz

Wobec tego Mroczny Rycerz to osoba tajemnicza, zagadkowa, budząca grozę, odmienna, łamiąca normy, enigmatyczna i nieodgadniona dla innych. Joker w jednej ze scen zwraca się do Batman – jesteś tak samo obłąkany jak ja. Taka rola w społeczeństwie jest bardzo ryzykowna – chyba, że stosujesz doskonały kamuflaż na wzór Batmana.

Odpowiadając na pytanie (tak jak kiedyś jeden z moich nauczycieli) – tak jestem Batmanem. Nie, nie jestem.