KOAN 25 | APOSTOŁ MISTRZA

Opublikowano: Zamieszczono w: Koany

– Ty jesteś jego apostołem. Od lat chodziłeś i głosiłeś jego nauki. Nie było dnia kiedy o czymś nie wspominałeś, nie cytowałeś jakichś słów, nie dzieliłeś się fragmentami. Zastanawiałem się czy nie jesteś już opętany jak ortodoksyjny wyznawca.

– Apostołem? – zdziwił się, a jednocześnie słychać było nutkę ciekawości.

– Tak, apostołem jak jeden z uczniów Jezusa. Przed laty zostałeś jakby osobiście wybrany, namaszczony na tego, który będzie najwyższym kapłanem. Tak przynajmniej mi się wydawało. Zresztą tak wszyscy myśleli. Teraz chyba coś się zmieniło? – dopytał.

– Nie jestem pewny czy byłem apostołem, a już na pewno nie najwyższym kapłanem – odpowiedział.

– Jak to? A kim?

–  Apostołowie w części byli rybakami, prawda?

– Tak, kilku z nich zajmowało się łowieniem ryb. Później byli nazywani rybakami ludzi.

– No to ja czuję się bardziej jak ryba, która była karmiona, wręcz mozolnie latami tuczona i pasiona, a kiedy już wystarczająco się spasłem, to zostałem zjedzony.

– Nie rozumiem, przecież wszystko się pięknie układało, uczył cię rzemiosła, kształcił w fachu, przekazywał pradawne nauki, traktował jak nieoszlifowany diament, wychwalał Cię, i to wszystko po to, aby Cię zjeść?

– Nie od razu zjeść, najpierw spaść, by następnie sowicie wydoić, a na koniec zjeść, wypluć kości, obsikać teren i odejść bez słowa.

– Bardzo to smutne. Tym bardziej, że apostołów jest dużo więcej.

– Czeka ich ten sam los, tylko jeszcze tego nie wiedzą. Jednak apostołowie wbrew pozorom byli uzbrojeni i w zasadzie niebezpieczni. Nie wolno ich budzić.

– To bardzo smutne. – westchnął głęboko.

– Niekoniecznie, po prostu się obudzą, lub nie, w pewnym momencie dostrzegą, że to o judaszowe srebrniki chodziło.

– I co teraz zrobisz?

– Nic, będę Judaszem, Anakinem Skywalkerem, Benem Solo jak kto woli. W każdym bądź razie na pewno on go ze mnie zrobi. Symbolika i mechanizm cienia musi się dopełnić. Czyż to nie Obi Wan stworzył Darth Vadera? Czyż to nie Jezus stworzył Judasza najpierw w swym umyśle? Samospełniająca się przepowiednia i mechanizm projekcji są silniejsze. Przeniesienie i przeciwprzeniesienie? To od czego tak uciekasz, dopadnie Cię dwa razy szybciej. Czym różnił się Obi Wan Kenobi i Jezus od Morfeusza, który do końca wierzył w Neo? – zastanowił się, spokojnie upijając łyk zielonej herbaty.


Co sobie bierzesz z tej historii? Przed czym Cię ona ostrzega? Co wnosi nowego? Jakie korzyści daje?