KOAN 22 | W STRONĘ SŁOŃCA

Opublikowano: Zamieszczono w: Koany

– Jakie momenty w Twoim życiu były najszczęśliwsze?


– Na pewno ślub. Przyszło ponad 100 gości. Mieliśmy wesele na powietrzu. Ach… co to była za uroczystość! Twój ojciec własnoręcznie przygotowywał dania, zapewnił alkohole i inne przyjemności. Starał się dogodzić każdemu gościowi na tym święcie naszej miłości. Bardzo to było wzruszające dla mnie. Bardzo chciałam wyjść za mąż. Wyraźnie wzruszona zaczęła płakać.


– Jakie jeszcze? – dopytywał.


– No urodzenie Was. Jesteście dla mnie dużym szczęściem. Myślałam o tym, żę będę miała córkę, ale Bóg obdarzył mnie synami. Też dobrze. Za to mam wspaniałe wnusie. To rekompensuje mi brak córki.


– Czy jest coś jeszcze co było dla Ciebie ogromnym szczęściem?
Zastanowiła się przez chwilę i dodała – dom. Zawsze marzyłam o dużym domu i z ojcem dużym nakładem sił i pieniędzy taki Wam zapewniliśmy. Teraz tego nie rozumiecie ale kiedyś była to ogromna sprawa mieć takie dom.


– A coś innego?


– A co Ty mnie tak dopytujesz? Lekarze mówią, że umieram?


Co sobie bierzesz z tej historii? Przed czym Cię ona ostrzega? Co wnosi nowego? Jakie korzyści daje?