KOAN 16 | ULICA ORZECHOWA

Opublikowano: Zamieszczono w: Koany

Przy pierwszym razie tej nocy – wstał i musiał posiedzieć 20 minut zanim do siebie doszedł. Przyśpieszone bicie serca nie pozwalało mu na unormowanie stanu.


To był już drugi raz. Jeździł dookoła, tą samą trasą wypatrując ją, czy wychodzi z domu lub nie idzie czasem chodnikiem. Czuł te wewnętrzne napięcie, że ją za chwilę zobaczy, a tak bardzo tego pragnął pomimo wewnętrznych sprzeczności. Jak to możliwe, że tak długo siedzi mu w głowie? – zastanawiał się. Nie był w stanie znaleźć jasnych odpowiedzi.


Jechał już szósty, bądź siódmy raz. Niecierpliwił się więc zaparkował na poboczu pod domem. Wyszedł i zapukał do drzwi. Otworzyła mu. Ścisnęło tam w środku. Uśmiechnęła się i przytuliła. Objęła go, a po jego ciele rozeszło się ciepło. Tak bardzo tego pragnął. Zamienili kilka słów. Zabrał ją do wynajętego mieszkania. Całowali się. Leżeli przytuleni kiedy do mieszkania wszedł właściciel oznajmiając, że czas się skończył.


Przebudził się. Znowu mu się śniła. Dlaczego? Przecież wszystkie emocje już wygasły sporo czasu temu. Logicznie i racjonalnie wiedział o całej sytuacji niemalże wszystko. A jednak wciąż wracała w snach. Co przed sobą ukrywał?


Co sobie bierzesz z tej historii? Przed czym Cię ona ostrzega? Co wnosi nowego? Jakie korzyści daje?