Obóz II – relacja spoza strefy komfortu

Opublikowano: Zamieszczono w: Coaching

Mija prawie pół roku od kiedy przeprowadziłem się ze Szczecina do Warszawy. 10 – lutego napisałem relację z Obozu I – towarzyszących mi wówczas uczuć i refleksji. Myślę, że to doskonały czas znów wrócić do tego momentu.

EH3B9P Everest Mountain Peak or Sagarmatha with 8848 m height

Mam takie wewnętrzne przekonanie, że czas doskonale weryfikuje pewne rzeczy. Mogą to być relacje, intencje, zamiary, motywacje, silną wolę, cele, plany. Szczególnie wtedy kiedy opadają emocje i kurz z nimi związany. Wtedy można dostrzec pewne aspekty już zupełnie na trzeźwo i rzeczowo. Jedna z czytelniczek tego bloga napisała ostatnio, że kłopoty zdrowotne stały się dla niej bodźcem do przewartościowania otaczającej rzeczywistości.

Doszedłem więc do wniosku, że daję sobie dwa lata, po których będę mógł ocenić czy wybór Warszawy na tę część życia był dobrym wyborem i czy się opłacało. Warto jednak po drodze robić pewne punkty kontrolne, które będą budowały świadomość. Chcę sprawdzać czy przybliżam się do realizacji postawionych celów, czy też się z nimi rozmijam. To jest po prostu odpowiedź na pytanie: po czym poznam, że osiągnąłem cel?

No więc oceńmy czy się przybliżam?

Rozwój moich kompetencji przyśpieszył. Czerpię wiedzę i doświadczenie, szczególnie poprzez obserwację i naśladowanie od osób lepszych w moim fachu. W Warszawie spotkałem już mnóstwo osób nie tylko przedsiębiorczych ale i posiadających wysokie zdolności. Co za bogaty świat w użyteczne nawyki i przekonania.

Obecne środowisko wysoce zmotywowało mnie nie tylko do jeszcze bardziej wytężonej pracy ale również ukierunkowanej na obszary najbardziej procentujące. Skupiłem się na 20 % czynności, które przyniosą 80 % efektów. Wykorzystałem więc nie tylko moją samodyscyplinę i samokontrolę ale również i środowisko, które jest równie ważnym składnikiem kształtującym nas jako ludzi. Otaczaj się wartościowymi ludźmi.

Informacja zwrotna jest dzisiaj jednym z najbardziej wartościowych wskaźników, które pokazują czy przybliżasz się do  swoich celów. Czasami osoba udzielająca tej informacji boleśnie konfrontuje Cię ze swoimi słabościami, nazywa je i uwypukla. Mamy jednak tendencję od życia w iluzji własnej osoby. Warto więc wziąć ją pod uwagę. Do mnie spływa niezwykle budująca informacja. Słowem, moje umiejętności zostały zweryfikowane przez ekspertów i ocenione już dziś na wysokim poziomie. To doskonała informacja, wiedzieć, że podąża się dobrym kierunku i można nieść swoim klientom mądrość. Słodzenie jest fajne ale niezwykle dużo pracy przede mną. Dopiero się rozpędzam.

Zejdźmy na ziemię. Halo Houston!

Ten okres to też wytestowanie pewnych relacji. Niektóre z nich trzeba było opuścić aby iść dalej. Inne po prostu się wyczerpały i nie mają już racji bytu. Tak zwyczajnie bywa i nie ma co się rozczulać. A jak wychodzi się z relacji to na całego, bez brania jeńców czy łupów.

Żeby pójść dalej trzeba też czasami uwolnić się od dawnych mistrzów. Z gniazda trzeba wyfrunąć, rozprostować skrzydła i realizować się po swojemu. Za poświęcony czas podziękować i spojrzeć w innym kierunku. Są mistrzowie, którzy swych uczniów przegapili a innych po prostu nie chcieli. Są też uczniowie, którzy mistrzów nie dostrzegają.

Nie jestem też naiwny. Warszawa to miejsce w wielu obszarach niebezpieczne dla osób wrażliwych. Kołowrotek pędzi a w nim głodne szczury. Trzeba się więc maskować i chronić. Można to wyćwiczyć.

Siła i charakter

Ostatni czas jest niezwykle aktywny. Udział w półmaratonach, maratonach, zawodach na 10 km, Ekidenie czy Runmageddonie to tylko część. Nie ma w zasadzie weekendu bez ciekawego wydarzenia. Mam już wręcz inny problem. Szukam czasu kiedy mógłbym posiedzieć spokojnie sam ze sobą. No ale jak się ma wewnętrzne przekonanie, że trzeba żyć na pełnej petardzie to ciężko usiedzieć. Co tu też dużo mówić, sport i inne aktywności to kuźnia charakteru i wspaniałych cech.

Rozwój samoświadomości nie bierze się z dnia na dzień. Trzeba sobie zadawać pytania, spisywać odpowiedzi, wracać do nich, doprecyzowywać, wnioskować i wdrażać zmiany. To jedyna droga do tego, żeby znaleźć odpowiedź na pytania: kim jestem? Dokąd zmierzam? Ja zwyczajnie zacząłem to robić i co raz więcej dostrzegam. Wiem więcej o tym czego chcę a czego nie chcę. Podobnie jak nabywanie umiejętności nie bierze się z powietrza. Potrzeba treningu i powtarzalności nowych zachowań.

Można to też zrobić szybciej i lepiej kiedy ma się osobę fachowo przeszkoloną, która wspiera osiąganie celów. Kiedy szukamy laptopa w sklepie elektronicznym potrzebujemy doradcę klienta. Kiedy chcemy schudnąć efektywnie szukamy trenera personalnego lub dietetyka. Kiedy potrzebujemy porady prawnej, idziemy do prawnika. Kiedy chcemy zmienić swoje przekonania, być może warto popracować rzetelnie z trenerem, psychologiem lub coachem.

Ciąg dalszy nastąpi.