Nie wszyscy jesteśmy równi

Opublikowano: Zamieszczono w: Coaching

Jak się bardzo postarasz to osiągniesz sukces. Jeżeli go nie osiągnąłeś to nie starałeś się wystarczająco mocno. Pewnie w ogóle go nie pragnąłeś. W skrócie to Twoja wina.

qqq

Takie słowa padają z ust mówców motywacyjnych w naszym kraju. Może nie dosłownie. Nie są przecież samobójcami biznesowymi. Ale nie o nich dzisiaj.

Lubimy czytać lub słuchać bohaterskie historie, w których ktoś przebył drogę od pucybuta do miliardera. Wydaje nam się, że Bill Gates był po prostu najzdolniejszym programistą, steve jobs najwybitniejszym menadżerem i  w dodatku wszystko osiągnęli wyłącznie ciężką pracą, pokonując nieliczone przeszkody. Oj tak, znajdujemy przyjemność w takich historiach bo się z nimi utożsamiamy. Czas się odrzeć ze złudzeń.

Warunki początkowe

Mówi ci to coś? A zatem przejdźmy do wyjaśnień. Twój sukces życiowy w największym stopniu zależy od wykształcenia Twoich rodziców, miejsca urodzenia czy społeczności, która Cię otacza. Nie od determinacji, pracowitości czy talentu wrodzonego ale też. Czy Twoi rodzice mieli książki w domu? Nie? Wiesz już, że to fatalnie?.

Załóżmy, że dwóch bliźniaków o identycznej budowie genetycznej zostało oddanych do adopcji do dwóch różnych rodzin. Pierwszy z nich trafia do rodziny o przeciętnych zarobkach, kończy miejscowe szkoły, wakacje co roku spędza na wsi u babci. Drugi trafia do zamożnej rodziny, kończy najlepsze szkoły a w wakacje zwiedza muzea, jeździ na obozy językowe, odwiedza inne kultury i uczęszcza na kursy. Który z nich ma zwiększoną szansę na lepszą przyszłość?

Gdzie do szkoły?

Zrób co możesz aby Twoje dziecko poszło do jak najlepszej szkoły. Dlaczego? Ponieważ tam jest zwiększone prawdopodobieństwo bardziej cierpliwych nauczycieli z większą ilością wsparcia. Ponieważ w środowisku o wysokich wymaganiach ludzie szybko się przystosowują do tych wymagań. Zdecydowanie jest też większy dostęp do najnowszej wiedzy. To robi różnicę. Czasami ogromną.

Lata temu pewien badacz (Terman) chciał zbadać jak inteligencja u genialnych dzieci przekłada się na ich późniejszy los. Okazało się, że prawie żadne dziecko z nizin ekonomicznych nie zrobiło w późniejszym czasie kariery. Wiedli przeciętne lub ubogie życie. Zadecydowały warunki początkowe. Czego zabrało przede wszystkim? Środowiska, które wspierałoby ich do osiągania sukcesów.

Inteligencja wrodzona pomaga w życiu ale tylko do pewnego stopnia. Później ważniejsza jest już inteligencja praktyczna a więc takie umiejętności jak komunikacja, radzenie sobie w sytuacjach trudnych i konfliktowych, radzenia sobie z przeszkodami, pracy w zespole. Najkrócej ujmując – co powiedzieć, komu, kiedy i jak aby osiągnąć pożądane rezultaty.

Wspomniani wcześniej Gates czy Jobs mieli mnóstwo szczęścia w swoim życiu. Trafili na warunki i środowisko, które jak dziś wiemy skazało ich na sukces. Dołożyli do tego żarliwą pracę, która w efekcie dała niewyobrażalny sukces.

Zatem najlepsze co możemy zrobić dla swoich dzieci to stworzyć im środowisko, które zachęci do pozyskiwania wiedzy. Otoczenie, w którym kształtuję się również umiejętności miękkie. Nie miałaś szczęścia w dzieciństwie? Jako osoba dorosła możesz uzupełnić ten obszar poprzez trening z wykwalifikowanym trenerem.

Sukces tak naprawdę każdy definiuje sobie sam a bogactwo nie zawsze zalicza się do tej definicji. Można żyć godnie i to też jest wspaniałe.

Zdradzę Ci sekret. Sukces często odnoszą nie Ci najbystrzejsi a Ci którzy na trening umiejętności poświęcili więcej czasu.