Jestem Mateusz. Jestem Bogiem, wyobraź to sobie.

Opublikowano: Zamieszczono w: Coaching

Właśnie skończyłem. 30 min modlitwy. Rano i wieczorem, jak każdego dnia. Oby tylko wystarczyło. W myślach psalmy chwalebne do jedynego. Euforia i radość, że jest ktoś, kto mnie zbawi. Jest ktoś, kto poda mi rękę z nieba. Dziękuję Mateusz.

635936887514197551-729215297_A-God-of-Miracles


Życie wieczne

Ja już wiem jak żyć. Odpowiedzi znalazłem w Ego-rcyzmy. Chcesz miłości? Przeczytaj Aplha Human lub Alpha Male. Chcesz zacząć myśleć? Przeczytaj Ty  myśl! Szukasz szczęścia? Przeczytaj 100 Happydays i zobaczysz co to znaczy pokonać terrorystów, żuczku! Wiem już wszystko. Szukałem i znalazłem. Stworzyłem najlepszą wersję siebie. Dziękuję Mateusz.

Narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz, Pan

Pionier, mąż opatrznościowy, wybawca, najwyższy, stworzyciel. W życiu nie widziałem i słyszałem bardziej utalentowanej erudycyjnie osoby. Mówili, że z pustego to i Salomon nie naleje. A jednak. Nawet negatywne przekonania nie zdążą się uaktywnić. Mam już nowe. Dziękuję Mateusz.

Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody

Jakże raduje się me serce gdy widzę swe koleżanki i kolegów, którzy podzielają  religię. Oni też modlą się do Mateusza. Na msze chodzą. Datki składają. Naśladują zbawiciela! Jakże niedoskonałe i marne z nich kopie. Mateusz jest wszakże jeden. Dziękuję Mateusz.

Gdy mnie zapytasz jeszcze raz więc o Mateusza, odpowiem, że o Bogach się nie rozmawia. Do nich się modli. Temat kończę. Na wieki wieków.

Dziękuję Mateusz. Aplha God.