Co się dzieje z twoim czasem?

Opublikowano: Zamieszczono w: Coaching
Ile to razy spotkaliśmy się z sytuacją gdy musimy coś zrobić ale niechęć do samego zadania powoduje, że odkładamy je na później. Tworzy się wtedy w naszej głowie presja na psychikę. Wykorzystujemy wtedy wszelkie sposoby by poprawić sobie humor poprzez różnego rodzaju przyjemności jak kawa, herbata czy też obejrzenie ulubionego serialu w telewizji. Odsuwamy problem w czasie co wcale dobrze nie wpływa na nasze samopoczucie i nastrój. Tracimy czas, na którego tracenie nas zwyczajnie nie stać.

Prokrastynacja ma swoje przyczyny. Pierwszą jest gdy zadanie, które mamy wykonać budzi w nas niechęć. Odkładamy rzeczy które nam nie odpowiadają lub nas niepokoją. Mogą być też zwyczajnie trudne do wykonania.

Po drugie ma to związek z naszymi postanowieniami. Występuje gdy nasze intencje są słabo określone, mówimy sobie często: zabiorę się za to jak znajdę chwilę czasu.

Po trzecie jesteśmy sami sobie winni. Ciągle szukamy nowych bodźców, które nas oderwą od realizacji zadania np. sprawdzanie statusu na facebooku, wspominania wcześniej kawa, herbata. W ten sposób uciekają nam cenne minuty życia, które moglibyśmy poświęcić na rozwój czy budowanie relacji z bliskimi osobami.

Narzędziem, które stosujemy to po prostu oszukiwanie samego siebie. Podejmujemy za mało radykalne decyzje dotyczące naszego postępowania, osłabiając naszą motywację. Niesamowite jest to jak potrafimy zbudować wokół siebie otoczkę kłamstw, które mają nam pomóc poczuć się lepiej.

Najlepszą rzeczą jaką możemy zrobić jest zwyczajne zabranie się za czynność, zadanie, które nie jest dla nas przyjemne. Często po jego realizacji okazuje się, że wcale nie było takie trudne. Skuteczną metoda jest robienie małych kroków. Rzucanie się od razu na głęboką wodę może przynieść nam opłakane skutki. Trochę zdrowego rozsądku na pewno nam nie zaszkodzi a może spowodować wyrobienie dystansu wobec różnego rodzaju zachowań i sytuacji.

Dobrze jest zaplanować sobie „trasę”, którą pokonamy od startu do mety wykonując nasze zadanie.
To my jesteśmy największym motorem napędowym naszego życia i również my sami możemy je hamować poprzez autosabotaże takie jak prokrastynacja. Nic nigdy nie może być perfekcyjne. Wszystko jest zawsze tak dobre, jak dobre może być na tą daną chwilę. Do dzieła!

Polecam inspirujący wywiad z Philipem Zimbardo,